EduPełzaki - serwis edukacyjno-informacyjny dla Dzieci i Rodziców

sobota, 31 sierpnia 2013

Trujący fluor w naszym życiu


Pamiętacie fluoryzację zębów? Patrzycie czasami choćby na skład wody niegazowanej? Ja w zasadzie nie patrzyłam do póki nie obejrzałam tego filmu:


Teraz spojrzałam na wody, które piję, czyli zwykły POLARIS, Naturalna woda mineralna (LEWIATAN)- ujęcie studnia nr 2 w Skałce i Żywiec Zdrój:

Skład wody Polaris:

Aniony:
KCO3-  wodorowęglanowy- 253,80mg/l
F- fluorkowy- 0,06 mg/l
Cl- chlorkowy- 9,2 mg/l
SO4- siarczanowy- 91,15 mg/l


Kationy:
Na- sodowy- 7,5mg/l
Ca- wapniowy- 97,19 mg/l
K- potasowy- 2,32 mg/l
Mg- magnezowy- 14 mg/l

Druga woda, CZYLI  Naturalna woda mineralna (LEWIATAN)- 

Aniony:
KCO3-  wodorowęglanowy- 236,20mg/l
F- fluorkowy- 0,13 mg/l
Cl- chlorkowy- 4,25 mg/l
SO4- siarczanowy- 15,10 mg/l


Kationy:
Na- sodowy- 2,8mg/l
Ca- wapniowy- 44,10 mg/l
K- potasowy- 1,4 mg/l
Mg- magnezowy- 23,10 mg/l
Fe- żelazowy- 0,35mg/l


Dało mi to do myślenia, co tak na prawdę piję... i czy to bezpieczne... Pytanie co z wodą z wodociągów, ale by trzeba było dać do badania w najbliższym Sanepidzie.

"Fluor i jego związki (fluorki) są wyjątkowo toksyczne i można się nimi zajmować tylko z największą ostrożnością. Wyraz “trucizna” znajdziemy też na opakowaniu past do zębów (na pudełku, nie na tubce), gdyż na podstawie przepisu z 1997 r. obowiązkowe są etykietki z ostrzeżeniem:

   „Jeśli przypadkowo połknie się więcej pasty niż porcja używana do mycia zębów, należy natychmiast zwrócić się o pomoc medyczną lub skontaktować się z ośrodkiem toksykologii”.

 Wszyscy są święcie przekonani, że fluorek odgrywa ważną rolę w zapobieganiu próchnicy zębów, zwłaszcza u dzieci, oraz że jest on bezpieczny i skuteczny. Fluor powszechnie znany jako składnik past do zębów mający na celu wzmocnienie zębów i kości  w postaci fluoroapatytu. Taka jest znana strona fluorku, o której ciągle się mówi. Jednak jego druga strona, pomijana całkowitym milczeniem, to fakt, że fluorek jest jedną z najsilniejszych trucizn na świecie i stwierdzono, że może on powodować choroby układu kostnego, raka, zgony niemowląt, uszkodzenie mózgu, przedwczesne starzenie i wiele innych problemów.

Dziś toczy się dość ożywione dyskusja na temat kostniakomięsaka (osteosarcoma) - najczęstszego nowotworu złośliwego kości, atakującego zwykle młodzież miedz} 12 a 24 rokiem życia. Ponieważ fluor pobudzę proliferację osteobłastów, wielu badaczy sugeruje, że być może indukuje też, a co najmniej wspomaga, wzrost i proliferację zmutowanych komórek.


W numerze z października 1944 roku Pisma Amerykańskiego Związku Dentystów stwierdza się:
  

„Fluorek sodu jest wysoce trującą substancją i jeśli jego stosowanie w bezpiecznej koncentracji i pod ścisłym nadzorem kompetentnego personelu może być pozytywne terapeutycznie, w innych warunkach może być on zdecydowanie szkodliwy... Dobrze wiemy, że używanie wody pitnej zawierającej zaledwie 1.2 – 1.3 fluorku może powodować takie zaburzenia rozwojowe kości, jak ich stwardnienie, spondyloza i marmurowatość, jak również wole i nie możemy ryzykować wywoływania tak poważnych systemowych schorzeń poprzez budzące dziś wątpliwości postępowanie mające zapobiegać zniekształcaniu zębów u dzieci...”.   

W 1950 r. U.S. Dispensatory (książka – komentarz do farmakopei), 24. wydanie, na str. 1456 tak określa fluorki:

 “Silne trucizny dla wszystkich żywych tkanek, jako że powodują strącanie wapnia. Wywołują spadek ciśnienia krwi, zaburzenia oddychania oraz ogólny paraliż. Długotrwała konsumpcja dawek mniejszych niż śmiertelne permanentnie hamuje wzrost...używanie środków do czyszczenia zębów oraz leków wewnętrznych zawierających fluorek nie jest uzasadnione.”

W kwietniu 1958 r. Związek Amerykańskich Lekarzy i Chirurgów, zrzeszający ponad 15 tysięcy członków, podjął uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec fluorkowania: ”Związek potępia wprowadzanie do publicznych wodociągów wszelkich materiałów, których celem jest wywieranie wpływu na fizyczne lub umysłowe funkcjonowanie konsumentów.” Również w 1958 r. znany genetyk H.J. Muller wykazał, że fluorki powodują zasadnicze szkody, gdy dostawszy się do komórki naruszają jej układ genetyczny. W 1961 r. Sąd Najwyższy w Szwecji uznał fluorkowanie za sprzeczne z prawem.[1]

W japońskiej Akademii Dentystycznej Kanagawa,w 1981 r. dr K. Ishida przeprowadził badania, które wykazały, że już w ilości 1 ppm (tyle co najmniej dodaje się do wody w Ameryce) fluorek zakłóca w organizmie wytwarzanie kolagenu. (Kolagen, jedno z najważniejszych i najobficiej występujących w organizmie białek, stanowi jeden z głównych składników skóry, ścięgien, mięśni, chrząstki, kości i zębów.) Powoduje on rozkład kolagenu, osteoporozę, raka kości, łamliwość kości i zębów, a także niszczy tkanki łączne, które utrzymują nasze organy w odpowiedniej pozycji.

   W 1986 r. Ośrodek Toksykologii Rocky Mountain poinformował o 87 przypadkach zatrucia fluorkiem. Zmarło trzynastomiesięczne niemowlę. Fluorek sodu (znajdujący się także w pastach do zębów) jest najczęstszą przyczyną ostrych zatruć u dzieci powodowanych jedną substancją.
   W 1989 roku Kalifornijski Urząd Służby Zdrowia doniósł, że w butelkowanej wodzie o nazwie Niagara znaleziono 450 ppm fluorku. Kierownik urzędu, Kenneth Kizer ostrzegł ludność, że picie tej wody grozi śmiercią.
   21 lipca 1990 r. Chuck Filippini zabrał swą ośmioletnią córeczkę do dentysty, gdzie wykonano u niej zabieg z użyciem fluorku. Po dwóch godzinach dziecko się rozchorowało, a po trzech dniach zmarło. W tym samym roku Amerykański Związek Dentystów opublikował komunikat prasowy, zgodnie z którym „fluoryzacja wody pitnej jest najbezpieczniejszą, najskuteczniejszą i najbardziej oszczędną metodą służby zdrowia zwalczającą próchnicę zębów”. - CZY JEDNAK TO PRAWDA?

W 1999 r. dr Hardy Limeback  jeden z najwybitniejszych propagatorów fluorku, kierownik Wydziału  Prewencji Dentystycznej Uniwersytetu w Toronto, prezes Kanadyjskiego Towarzystwa Badań Dentystycznych, w ramach dramatycznego zwrotu przeprosił swój wydział i studentów za dotychczasowe popieranie fluorkowania. W wywiadzie udzielonym 5 grudnia 1999 r. pismu The Tribune w Arizonie stwierdził: “Występując jako szef wydziału prewencji dentystycznej powiedziałem, że nieświadomie wprowadziłem w błąd moich kolegów i studentów. W ciągu minionych 15 lat odmawiałem przestudiowania toksykologicznych informacji dostępnych dla każdego. Zatruwanie naszych dzieci było jak najdalsze od moich intencji”. Zdaniem dr Limebacka “dzieci poniżej trzech lat nigdy nie powinny używać pasty do zębów z fluorkiem. Natomiast do odżywek dla niemowląt nigdy, w żadnych warunkach, nie wolno dodawać (fluorkowanej) wody z kranu w Toronto! Nigdy!” W decyzji dr Limebacka odegrał rolę eksperyment z udziałem dwóch największych miast w Kanadzie. ”Tutaj, w Toronto – powiedział on – od 36 lat dodajemy fluorku do wody. Mimo to w Vancouver, gdzie nigdy nie było fluoryzacji, próchnica zębów jest mniej rozpowszechniona niż w Toronto!”[2]

Kilka filmików z YT o fluorze.. i innych trujących substancjach:





Dla znających angielski


I jak? Co o tym myślicie?

A oto artykuł o szkodliwości fluoru http://www.fluoridealert.org/articles/limeback/

Ktoś może powiedzieć, że co to za strony... ale znajdziecie na necie wiele stron o fluorze, wypowiedzi specjalistów, profesorów, sanepidu itd.. np. na tej stronie http://glejak.pl/forum/viewtopic.php?f=6&t=2083
bardzo dużo informacji bardzo rzetelnych o szkodliwości fluoru.

[1] http://www.oswiecenie.com/fluor.htm
[2] http://www.alinfo.org/Prominent_Dental_Researcher_Apologizes_for_Pushing_Fluoride.html

2 komentarze:

  1. Dobrze, ze wiekszosc Europy poszla po rozum do glowy i zaprzestala fluroyzajci wody pitnej.. Niestety moja kochana Irlandia nadal nie rozwiazala tego problemu i truje ludzi swoja woda :-/ Ale walczymy i nie poddajemy sie.. i wysle, ze jestesmy u progu zmiany ( w koncu) a w miedzyczasie uzywamy (moja rodzina) pasty bez fluoru.. zeby sobie ilosc tej trucizny zredukowac gdzie sie da :-/

    Widze, ze u Ciebie wiele Ciekawych postow.. nie tylko kulinarnych :-) Ide jeszcze pozwiedzac :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki to prawda, mam otwarty umysł. Sama używam pasty bez fluoru od kilku miesięcy i muszę powiedzieć, że w końcu nie mam problemu z krwawiącymi dziąsłami. A tak bez pasy L...a..k...a..l..u...t. nie obeszło się. Teraz problem zniknął. Muszę chyba o tym napisać:) heh PS. Zwiedzaj:) i zapraszam na www.edupelzaki.pl - to mój portal dla dzieciaków i rodziców

      Usuń

Przyciski Listonic

Social Networks

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...