Dietetycy na pewno nie byliby zadowoleni z takiego smalcu, ale według mnie ten na półkach sklepowych (przynajmniej w mojej okolicy ) nie nadaje się do używania w kuchni. Smalec ten wykorzystuję czasami do smażenia kotletów mielonych dla mojego M.
- 1 kg słoniny
- cebula
- ząbek polskiego czosnku
- pół łyżeczki soli
- szczypta pieprzu
Słoninę kroimy w kostkę. Wytapiamy z niej tłuszcz.
Cebulę i czosnek kroimy w talarki. Gdy skwarki ze słoniny staną się lekko brązowe, dodajemy cebulę i czosnek. Wsypujemy sól i pieprz. Smażymy do momentu zrumienienia się cebuli. Gotową miksturę wlewamy do słoika. Najlepszy byłby gliniany garnek, ale ja takiego nie miałam.


