Znalazłam na necie super przepis, nieco go zmodyfikowałam, do produktów które miałam. Wyszły całkiem smaczne:) Chociaż mój mąż niestety woli mięso...
Składniki:
brokuł
pół kalafiora małego
pół szklanki płatków jęczmiennych/ owsianych
bułka tarta do obtoczenia
sól
pieprz
olej do smażenia (rzepakowy)
50 g fety
ząbek czosnku
1-2 łyżki słonecznika łuskanego
Wykonanie:
Ugotować kalafior i brokuły razem. Rozgnieść widelcem, dodać połowę suchych płatków, a drugą część zalać wcześniej wrzątkiem (ja zimną wodą) czekając aż spęcznieje. Odcedzamy i dodajemy do masy. Następnie dodajemy rozgniecioną fetę, słonecznik i rozgnieciony ząbek czosnku. Mieszamy i dodajemy przyprawy do smaku. Wreszcie obtaczamy kulki w bułce i smażymy na dość dużym ogniu by się lekko przyrumieniły i nie rozłaziły.
Smacznego! Napiszcie czy wam smakowały albo swoje wersje.
Wiecie, szczerze przyznam, że nigdy nie jadłam soczewicy. Było to dla mnie nowe wyzwanie i doświadczenie. Na pewno zagości u nas na stałe. Przypomina jakby groch łuskany, ale nie ma skutków ubocznych :)
Składniki
szklanka zielonej soczewicy,
2 czerwone papryki,
3 marchewki,
puszka krojonych pomidorów,
2 cebule,
kawałek selera,
2 kostki rosołowe,
2,5 l wody
oliwa z oliwek,
sól, pieprz,
czosnek,
sproszkowana papryka.
Gotujemy soczewicę z dodatkiem kostki rosołowej (1szt. na 1 l ). Dodajemy
pokrojoną w plastry marchewkę i seler. Do miękkich warzywa dorzucamy usmażoną, pokrojoną w kostki cebulę i podsmażoną paprykę, a następnie do zupy wlewamy pomidory
z puszki. Zupę z soczewicy przyprawiamy do smaku solą, pieprzem i papryką.
Można użyć na części blendera, zrobi się bardziej kremowa.
Tłuszcze roślinne są znacznie zdrowsze niż zwierzęce. Zwierzęce podwyższają poziom cholesterolu powodując choroby serca i miażdżycę. Stąd też warto jednak wybrać tłuszcze roślinne zamiast masła, czy smalcu. Jednak jaki olej wybrać w natłoku tylu na półkach sklepowych. Ano właśnie zależy do czego.
Rodzaje oleju i ich właściwości
Teraz trochę o ich właściwościach:
Olej słonecznikowy:
pozyskiwany z nasion słonecznika,
nie powinno się podgrzewać go do temp. 100 st.C. - powstają związki szkodliwe dla zdrowia, wręcz nowotworowe
dobry do sałatek- na zimno
zawiera wiele kwasów nienasyconych, witaminę E i kwas linolowy - niezbędny do prawidłowej przemiany materii,
ma działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne,
wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry,
polecany dla osób ze skórą tłustą lub mieszaną- reguluje wydzielanie sebum,
wspomaga leczenie trądziku.
Olej rzepakowy:
zawiera kwasy omega -3 i omega -6, zapobiegające nadciśnieniu, chorobie wieńcowej i cukrzycy oraz nowotworom złośliwym
zawiera więcej kwasów omega - 3 niż OLIWA Z OLIWEK,
prawie nie zawiera niezdrowego kwasu eurykowego,
zawiera kwas oleinowy- odpowiadający za obniżenie złego cholesterolu (LDL), i sterole obniżające cholesterol we krwi,
nie zawiera cholesterolu,
podwójnie ulepszony- nie jest produktem GMO,
może być spożywany podczas diet, bowiem zawiera profil kwasów tłuszczowych które wspierają odchudzanie
optymalna dawka oleju to 2 łyżki dziennie
nie zmienia swych właściwości podczas smażenia,
zwany OLIWĄ PÓŁNOCY
nadaje się jako maseczka do włosów, włosy są bardziej błyszczące
zawiera witaminy: E, K, kwas linolowy i betakaroten.
używany regularnie na skórę napina ją , uelastycznia i działa przeciwzmarszczkowo
przywraca równowagę skórze
A może oliwa z oliwek lub olej z pestek winogron?
Oliwa z oliwek:
60-75% kwasu oleinowego, (zapobiega miażdżycy, nadciśnienia tętniczego, chorób serca i cukrzycy, zmniejsza LDL i zwiększa HDL)
14-18% kwasu linolowego,
10-18% kwasu palmitynowego
witamina E,
15% nasyconych kwasów tłuszczowych
dobra do grillowania warzyw, do sałatek i pesto oraz innych sosów z makaronami,
zmniejsza ryzyko zachorowania na raka
Olej z pestek winogron
jasnozielony kolor
prawie bez smaku i zapachu
zawiera bardzo dużo witaminy E, (poprawia wygląd skóry),
ma właściwości odmładzające i antyutleniające,
nie do smażenia
do sałatek, surówek, duszenia.
To jeszcze jest sezamowy i krokoszowy. Przyznam, że o tym drugim nawet nie słyszałam... A w ogóle do czego są? No więc, tak...
Olej sezamowy:
likwiduje wolne rodniki, które niszczą kolagen i elastynę. Zapobiega więc zmarszczkom i procesowi starzenia,
jest naturalnym filtrem, więc chroni przed poparzeniami słonecznymi,
chroni przed szkodliwym działaniem chloru podczas pobytu w basenie,
zapobiega łupieżowi i stanom zapalnym,
oczyszcza skórę, zapobiega infekcjom pochwy wywołanym przez drożdżaki (stosowany do higieny intymnej podczas prysznica),
poprawia elastyczność, jędrność skóry, zwęża pory, odświeża i odżywia skórę,
nie powinno go się używać do smażenia ( nie powinien być poddawany temp. pow. 70 st. C),
w kuchni azjatyckiej używany do sosów, zup, sałatek, marynat i dań mięsnych,
pozytywnie działa na ciśnienie krwi, posiada witaminę E i K, oraz przeciwutleniacze.
Olej krokoszowy
zmniejsza ryzyko cukrzycy i układu krążenia,
zwiększenie HDL (dobrego cholesterolu),
wzrost stężenie adioponektyny - hormonu zawiadującego poziomem cukru i tłuszczu
zmniejsza procesy zapalne w organizmie (spadek zawartości białka C-reaktywnego w badaniach)
zwiększenie wrażliwości na insulinę
zawiera witaminę E, olej linolowy,
idealny w kosmetyce, podobno ma właściwości depilujące.
A może używaliście oleju lnianego albo z wiesiołka? Ja niestety ale nie miałam tej przyjemności, ale chyba spróbuję...
Olej lniany
ma lecznicze właściwości,
kwasy tłuszczowe w nim zawarte są niezbędne dla prawidłowego działania układu nerwowego,
znajduje zastosowanie w chorobie Alzheimera, stwardnieniu rozsianym czy skurczach kończyn,
korzystnie działa na układ naczyniowy i serce - stabilizując poziom cholesterolu.
regeneruje skórę, ma działanie przeciwzapalne, szczególnie w przypadku skóry tłustej i zanieczyszczonej.
normalizuje pracę gruczołów łojowych,
zmiany trądzikowe szybciej znikają,
w nadmiarze wysusza skórę, więc do masażu powinien być łączony z innym olejem
Olej z wiesiołka
łagodzi bóle menstruacyjne,
zmniejsza niepokój i nadpobudliwość u dzieci,
obniża cholesterol i ciśnienie krwi,
stanowi najbogatsze źródło biologicznie aktywnej witaminy F,
łagodzi dolegliwości związane z klimakterium,
pomaga w leczeniu nowotworów złośliwych. Badania naukowe potwierdzają działanie oleju z wiesiołka jako czynnika hamującego wzrost agresywnego raka piersi.
Przeciwwskazania:
Wiesiołek nie jest wskazany dla dzieci do 3 roku życia i kobiet w ciąży oraz karmiących, osób chorych na epilepsję i mających problem z krzepliwością krwi oraz leczonych sterydami.
Olej kukurydziany
do smażenia bardzo krótkiego, głównie do stosowania na zimno,
zastosowanie w przemyśle kosmetycznym,
używany do walki z przerostem prostaty,
obniża cholesterol we krwi,
zawiera wit. E,
zapobiega powstawaniu nowotworów,
korzystnie wpływa na układ mięśniowy i naczyniowy,
stosowany w łuszczycy.
Olej orzechowy
tłoczony na zimno z tłuszczu orzechowego,
używany do sałat i potraw na ciepło,
bardzo szybko jełczeje po otwarciu, więc należy szybko go spożyć,
Tłuszcze- spożywać czy nie? I co z naszą linią?
Według żywieniowców z Harvardu, powinniśmy jak najbardziej spożywać tłuszcze, skłaniając się przy tym ku olejom roślinnym, a unikając masła.
Kwasy Omega-3, Omega-6 i Omega-9 to substancje absolutnie
niezbędne dla organizmu, a ten pierwszy jest w naszej diecie szczególnie
deficytowy.
W Polsce nie mamy powszechnego dostępu do ryb i owoców morza, toteż
dawkę „dobrych”, prozdrowotnych tłuszczów powinniśmy uzupełniać z innych
źródeł, na przykład stosując olej rzepakowy.
Wystarczą 2 łyżki dziennie, by
pokryć całkowite zapotrzebowanie na kwas alfalinolenowy z rodziny Omega-3
i kwas linolowy z rodziny omega-6. Jeśli chodzi o omega-3 to olej rzepakowy zawiera
ich w swoim składzie aż 10%, czym bije na głowę inne powszechnie dostępne w
sklepach oleje roślinne.
Jaki olej wybrać?
Tłoczone na zimno są dużo zdrowsze i smaczniejsze. Ponieważ są wrażliwe na wysoką temperaturę lepiej dodawać je do sałatek, dipów, surówek. Tłoczenie na zimno jest jednak mało wydajne bowiem podczas procesu uzyskuje się niewielką ilość oleju, dlatego jest on drogi.
Miałam możliwość spróbowania oliwy tłoczonej na zimno. Była bardziej zielona niż normalnie, i na pewno nie nadawała się do smażenia. Jednak szczerze przyznam, że i do surówek mi nie smakowała. Mimo wysokiej jakości, trzeba lubić jednak ten smak. Ja chyba nie lubię.
Oleje tłoczone na gorąco i rafinowane są neutralne w smaku i nadają się do smażenia.
Niezależnie od rodzaju oleju zatem, każdy z nich ma swoje pozytywne właściwości dla naszego zdrowia. W związku z tym nie bójmy się używania olejów.
Jak przechowywać olej?
Oleje trzymamy w ciemnym i zimnym miejscu. Szczególnie tych tłoczonych na zimno- bowiem szybko podlegają procesowi jełczenia. Poza tym są wrażliwe na światło, więc powinny być sprzedawane i przechowywane w ciemnych szklanych lub plastikowych butelkach, metalowych puszkach.
Nie przechowujemy olejów w lodówce, aby nie zmętniały. Jeśli jednak już to się stało, wystarczy postawić olej w kuchni by odzyskał pokojową temperaturę.
A teraz coś zdrowego...wegetariańskiego:) Oczywiście prawdziwi wegetarianie mogą mnie poprawić jeśli coś znajdą:) Ja dopiero zaczynam w tej materii. Więc zapraszam do komentowania.
Oto wymyślone danie na poczekaniu, powiem, że całkiem niezłe:) jak na pierwszy raz...
Składniki:
2 szklanki ryżu
3 pomidory
1 cebula
1 kalarepa
2 małe buraczki
40 dag fasolki szparagowej
4 łyżki oleju
pół szklanki wody
3 łyżki przecieru pomidorowego
2 małe cukinie
2 średnie marchwie
natka pietruszki - do posypania
sól
pieprz czarny- szczypta
papryczka czerwona- przyprawa - szczypta
oregano - szczypta
majeranek - szczypta
Wykonanie:
Na patelnię wrzucamy na olej cebulę, marchew, buraki i podsmażamy, następnie po kilku minutach dodajemy cukinię i kalarepę i smażymy na oleju jakieś 10-15 min. mieszając. Dodajemy przyprawy i lekko podlewamy wodą. Dusimy ok. 20 min. W międzyczasie gotujemy fasolkę szparagową w garnku z łyżką soli. Wsypujemy fasolkę odcedzoną na koniec duszenia na patelnię i dodajemy przecieru pomidorowego.
Do sałatki z pomidorów dodałam łyżkę śmietany. Jedyny produkt od zwierząt. Poza tym danie bardzo smaczne i zjedzone całe do samego końca...Warzywa powinny lekko byc twardawe, by chrupać w trakcie jedzenia. Podawać z ryżem. Smacznego!
Składniki powinny mieć temperaturę pokojową. W misce miksera utrzeć masło na jasną puszystą masę. Dodać cukier i utrzeć na gładką masę.
Mąkę, proszek - przesiać, odłożyć na później. Do masy dodawać jajka, jedno po drugim, miksując do połączenia składników po każdym jednym jajku. Do masy maślanej dodajemy suche składniki, mleko i mieszamy szpatułką. Formę na muffinki wyłożyć papilotkami, i wlać ciasto do papilotek nakładając do połowy wysokości. Piec przez 20 min w temp 180 stopni. Sprawdzamy patyczkiem.Wyjmujemy i studzimy na kratce.
Składniki na krem
200 g
masła
2,5 szklanki cukru pudru
2 łyżki śmietany kremówki lub 1 łyżka mleka
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Masło zmiksować/utrzeć w misie miksera na puszystą, jasną
masę. Dodawać cukier, stopniowo, cały czas ucierając mikserem (kilka minut).
Dodać kremówkę i miksować. Krem powinien być gładki, nie za gęsty. W razie gdy krem jest zbyt gęsty - dodać odrobinę mleka, jeśli zbyt rzadki - cukru pudru.
Niezależnie od rodzaju "diety", zbilansowana jakościowo tworzy
harmonijny związek z naszym zdrowiem. Dieta wegetariańska jest jedną z
najzdrowszych diet stosowanych przez ludzi, co potwierdzają badania. Przykładem
jest zmniejszona średnia masa ciała, niższy poziom cholesterolu we krwi, niższe
ciśnienie krwi, mniej zawałów serca, cukrzycy i nadciśnienia, ale także
znacznie mniej przypadków nowotworów, osteoporozy i miażdżycy w grupie
porównawczej z resztą populacji na tym samym terenie.
Co to oznacza?
Wydaje się zatem, że popularne niegdyś hasło: Pij
mleko! Nie jest panaceum na osteoporozę
i nie koniecznie dobrze działa na ludzki organizm. Czy jedz mięso- urośniesz… tylko czy na pewno?
Białko mogą przecież zdobywać z kasz i roślin strączkowych.
Oczywiście niektórzy piją mleko… Jednak nigdy nie udowodniono naukowo, że wegetarianie
cierpią na niedobór białka. Czyżby kolejna ściema? Na pewno to mit.
Jak można przeczytać w raporcie[1] przekonanie, że powinniśmy spożywać więcej białka powstał na początku XX wieku.
Większość osób uważała wtedy, że spożywanie dużej ilości białka, a w szczególności mięsa, zapewniało
dobre zdrowie. Wierzono że jest to panaceum na niedożywienie dzieci w krajach
Trzeciego Świata. Najważniejszym produktem, które zawiera białko i niezbędne kalorie są
zboża!
Z uwagi na to, że białka pochodzenia roślinnego są zdrowsze, łatwiej i szybciej przyswajalnych i nie potrzebują tyle energii na przetworzenie co białko zwierzęce. Nie zostawiają tylu odpadków w organizmie. Zaletą pokarmu roślinnego jest przede wszystkim to, że poza białkiem dostarczają wiele mikroelementów, witamin, węglowodanów itp.
Każde białko zwierzęce odbiera nam ZDROWIE.[2]
Istnieją nieodparte dowody na to, że białko zwierzęce – niezależnie od innych
składników odżywczych – zwiększa ryzyko nowotworów, miażdżycy i cukrzycy typu
II (Yang et al., 2002; Holmes et al.,
2003; Sieri et al., 2002; O’Keefe et al., 1999; Campbell et al., 1998; Campbell
i Junshi, 1994; Messina i Messina, 2000; Hu et al., 1993; Song et al., 2004).[3]
Ponieważ drapieżniki jedzą surowe mięso, a człowiek je przetwarza, sytuacja ta jest jeszcze gorsza, bo mięso poddane termicznej obróbce gnije w jelitach, jest toksyczne, zatruwa organizm, powodując wzrost leukocytozy, prostaglandyn zapalnych PGE2, lepkości krwi, poziomu estrogenów, prolaktyny, kortyzonu co sprzyja rozwojowi chorób.
"Wiadomo, że wegetarianami byli m.in. Pitagoras,
Herodot, Empedokles, Sokrates, Hippokrates, Platon, Diogenes z Synopy, Cyceron,
Wergiliusz, Horacy, Owidiusz, Seneka, Plutarch, Klemens z Aleksandrii, Plotyn,
św. Antoni, św. Hilary, św. Hieronim, św. Augustyn, św. Jan Chryzostom, św.
Franciszek z Asyżu, Leonardo da Vinci, Montaigne, Szekspir (Shakespeare), J.
Milton, I. Newton, E. Swedenborg, Wolter (Voltaire), B. Franklin, Linneusz, J.
J. Rousseau, Goethe, Byron, A. Lamartine, Shelley, R. W. Emerson, Darwin,
Wagner, H. D. Thoreau, L. Tołstoj, W. Busch, G. B. Shaw, N. Tesla, Rabindranath
Tagore, M. Gorki, Gandhi, A. Schweitzer, A. Einstein" [4].
Wielkie umysły! Może jednak warto?
Dodam od siebie, że nie namawiam nikogo do diety wegetariańskiej, ale może uda mi się samej przejść na takową.