EduPełzaki - serwis edukacyjno-informacyjny dla Dzieci i Rodziców

sobota, 31 sierpnia 2013

Trujący fluor w naszym życiu


Pamiętacie fluoryzację zębów? Patrzycie czasami choćby na skład wody niegazowanej? Ja w zasadzie nie patrzyłam do póki nie obejrzałam tego filmu:


Teraz spojrzałam na wody, które piję, czyli zwykły POLARIS, Naturalna woda mineralna (LEWIATAN)- ujęcie studnia nr 2 w Skałce i Żywiec Zdrój:

Skład wody Polaris:

Aniony:
KCO3-  wodorowęglanowy- 253,80mg/l
F- fluorkowy- 0,06 mg/l
Cl- chlorkowy- 9,2 mg/l
SO4- siarczanowy- 91,15 mg/l


Kationy:
Na- sodowy- 7,5mg/l
Ca- wapniowy- 97,19 mg/l
K- potasowy- 2,32 mg/l
Mg- magnezowy- 14 mg/l

Druga woda, CZYLI  Naturalna woda mineralna (LEWIATAN)- 

Aniony:
KCO3-  wodorowęglanowy- 236,20mg/l
F- fluorkowy- 0,13 mg/l
Cl- chlorkowy- 4,25 mg/l
SO4- siarczanowy- 15,10 mg/l


Kationy:
Na- sodowy- 2,8mg/l
Ca- wapniowy- 44,10 mg/l
K- potasowy- 1,4 mg/l
Mg- magnezowy- 23,10 mg/l
Fe- żelazowy- 0,35mg/l


Dało mi to do myślenia, co tak na prawdę piję... i czy to bezpieczne... Pytanie co z wodą z wodociągów, ale by trzeba było dać do badania w najbliższym Sanepidzie.

"Fluor i jego związki (fluorki) są wyjątkowo toksyczne i można się nimi zajmować tylko z największą ostrożnością. Wyraz “trucizna” znajdziemy też na opakowaniu past do zębów (na pudełku, nie na tubce), gdyż na podstawie przepisu z 1997 r. obowiązkowe są etykietki z ostrzeżeniem:

   „Jeśli przypadkowo połknie się więcej pasty niż porcja używana do mycia zębów, należy natychmiast zwrócić się o pomoc medyczną lub skontaktować się z ośrodkiem toksykologii”.

 Wszyscy są święcie przekonani, że fluorek odgrywa ważną rolę w zapobieganiu próchnicy zębów, zwłaszcza u dzieci, oraz że jest on bezpieczny i skuteczny. Fluor powszechnie znany jako składnik past do zębów mający na celu wzmocnienie zębów i kości  w postaci fluoroapatytu. Taka jest znana strona fluorku, o której ciągle się mówi. Jednak jego druga strona, pomijana całkowitym milczeniem, to fakt, że fluorek jest jedną z najsilniejszych trucizn na świecie i stwierdzono, że może on powodować choroby układu kostnego, raka, zgony niemowląt, uszkodzenie mózgu, przedwczesne starzenie i wiele innych problemów.

Dziś toczy się dość ożywione dyskusja na temat kostniakomięsaka (osteosarcoma) - najczęstszego nowotworu złośliwego kości, atakującego zwykle młodzież miedz} 12 a 24 rokiem życia. Ponieważ fluor pobudzę proliferację osteobłastów, wielu badaczy sugeruje, że być może indukuje też, a co najmniej wspomaga, wzrost i proliferację zmutowanych komórek.


W numerze z października 1944 roku Pisma Amerykańskiego Związku Dentystów stwierdza się:
  

„Fluorek sodu jest wysoce trującą substancją i jeśli jego stosowanie w bezpiecznej koncentracji i pod ścisłym nadzorem kompetentnego personelu może być pozytywne terapeutycznie, w innych warunkach może być on zdecydowanie szkodliwy... Dobrze wiemy, że używanie wody pitnej zawierającej zaledwie 1.2 – 1.3 fluorku może powodować takie zaburzenia rozwojowe kości, jak ich stwardnienie, spondyloza i marmurowatość, jak również wole i nie możemy ryzykować wywoływania tak poważnych systemowych schorzeń poprzez budzące dziś wątpliwości postępowanie mające zapobiegać zniekształcaniu zębów u dzieci...”.   

W 1950 r. U.S. Dispensatory (książka – komentarz do farmakopei), 24. wydanie, na str. 1456 tak określa fluorki:

 “Silne trucizny dla wszystkich żywych tkanek, jako że powodują strącanie wapnia. Wywołują spadek ciśnienia krwi, zaburzenia oddychania oraz ogólny paraliż. Długotrwała konsumpcja dawek mniejszych niż śmiertelne permanentnie hamuje wzrost...używanie środków do czyszczenia zębów oraz leków wewnętrznych zawierających fluorek nie jest uzasadnione.”

W kwietniu 1958 r. Związek Amerykańskich Lekarzy i Chirurgów, zrzeszający ponad 15 tysięcy członków, podjął uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec fluorkowania: ”Związek potępia wprowadzanie do publicznych wodociągów wszelkich materiałów, których celem jest wywieranie wpływu na fizyczne lub umysłowe funkcjonowanie konsumentów.” Również w 1958 r. znany genetyk H.J. Muller wykazał, że fluorki powodują zasadnicze szkody, gdy dostawszy się do komórki naruszają jej układ genetyczny. W 1961 r. Sąd Najwyższy w Szwecji uznał fluorkowanie za sprzeczne z prawem.[1]

W japońskiej Akademii Dentystycznej Kanagawa,w 1981 r. dr K. Ishida przeprowadził badania, które wykazały, że już w ilości 1 ppm (tyle co najmniej dodaje się do wody w Ameryce) fluorek zakłóca w organizmie wytwarzanie kolagenu. (Kolagen, jedno z najważniejszych i najobficiej występujących w organizmie białek, stanowi jeden z głównych składników skóry, ścięgien, mięśni, chrząstki, kości i zębów.) Powoduje on rozkład kolagenu, osteoporozę, raka kości, łamliwość kości i zębów, a także niszczy tkanki łączne, które utrzymują nasze organy w odpowiedniej pozycji.

   W 1986 r. Ośrodek Toksykologii Rocky Mountain poinformował o 87 przypadkach zatrucia fluorkiem. Zmarło trzynastomiesięczne niemowlę. Fluorek sodu (znajdujący się także w pastach do zębów) jest najczęstszą przyczyną ostrych zatruć u dzieci powodowanych jedną substancją.
   W 1989 roku Kalifornijski Urząd Służby Zdrowia doniósł, że w butelkowanej wodzie o nazwie Niagara znaleziono 450 ppm fluorku. Kierownik urzędu, Kenneth Kizer ostrzegł ludność, że picie tej wody grozi śmiercią.
   21 lipca 1990 r. Chuck Filippini zabrał swą ośmioletnią córeczkę do dentysty, gdzie wykonano u niej zabieg z użyciem fluorku. Po dwóch godzinach dziecko się rozchorowało, a po trzech dniach zmarło. W tym samym roku Amerykański Związek Dentystów opublikował komunikat prasowy, zgodnie z którym „fluoryzacja wody pitnej jest najbezpieczniejszą, najskuteczniejszą i najbardziej oszczędną metodą służby zdrowia zwalczającą próchnicę zębów”. - CZY JEDNAK TO PRAWDA?

W 1999 r. dr Hardy Limeback  jeden z najwybitniejszych propagatorów fluorku, kierownik Wydziału  Prewencji Dentystycznej Uniwersytetu w Toronto, prezes Kanadyjskiego Towarzystwa Badań Dentystycznych, w ramach dramatycznego zwrotu przeprosił swój wydział i studentów za dotychczasowe popieranie fluorkowania. W wywiadzie udzielonym 5 grudnia 1999 r. pismu The Tribune w Arizonie stwierdził: “Występując jako szef wydziału prewencji dentystycznej powiedziałem, że nieświadomie wprowadziłem w błąd moich kolegów i studentów. W ciągu minionych 15 lat odmawiałem przestudiowania toksykologicznych informacji dostępnych dla każdego. Zatruwanie naszych dzieci było jak najdalsze od moich intencji”. Zdaniem dr Limebacka “dzieci poniżej trzech lat nigdy nie powinny używać pasty do zębów z fluorkiem. Natomiast do odżywek dla niemowląt nigdy, w żadnych warunkach, nie wolno dodawać (fluorkowanej) wody z kranu w Toronto! Nigdy!” W decyzji dr Limebacka odegrał rolę eksperyment z udziałem dwóch największych miast w Kanadzie. ”Tutaj, w Toronto – powiedział on – od 36 lat dodajemy fluorku do wody. Mimo to w Vancouver, gdzie nigdy nie było fluoryzacji, próchnica zębów jest mniej rozpowszechniona niż w Toronto!”[2]

Kilka filmików z YT o fluorze.. i innych trujących substancjach:





Dla znających angielski


I jak? Co o tym myślicie?

A oto artykuł o szkodliwości fluoru http://www.fluoridealert.org/articles/limeback/

Ktoś może powiedzieć, że co to za strony... ale znajdziecie na necie wiele stron o fluorze, wypowiedzi specjalistów, profesorów, sanepidu itd.. np. na tej stronie http://glejak.pl/forum/viewtopic.php?f=6&t=2083
bardzo dużo informacji bardzo rzetelnych o szkodliwości fluoru.

[1] http://www.oswiecenie.com/fluor.htm
[2] http://www.alinfo.org/Prominent_Dental_Researcher_Apologizes_for_Pushing_Fluoride.html

Sok z marchwi uspokaja i poprawia odporność

W ten ostatni dzień sierpnia zafunduj sobie sok ze świeżo wyciśniętej marchwi.



Właściwości soku marchwiowego:
  • wzmacnia układ nerwowy i zwiększa funkcje ochronne.
  • sposób wpływa na proces trawienia,
  • poprawia pracę wątroby, woreczka żółciowego, nerek,
  • dostarcza żelazo.
  • ma korzystny wpływ na witalność i odporność,
  • poprawia krew,
  • normalizuje poziom cholesterolu
  • oczyszcza organizm.
  • poprawia wzrok
  • wpływa na kolor skóry, strukturę zębów i włosów.
  • osłabia toksyczne działanie antybiotyków,
  • szczególnie cenny jest sok z marchwi dla matek w ciąży i kobiet karmiących
  • karoten ma wpływ na poprawę syntezy żeńskich hormonów płciowych,
  • ma właściwości antyoksydacyjne, sok z marchwi używany jest w onkologii. Daje doskonały efekt poprzez hamowanie komórek nowotworowych i wzmacnianie zdrowia, jednak ważne jest w leczeniu, aby wyłączyć wówczas „lekkie” węglowodany tj. cukier, skrobia, ziarna, mąka itp.


czwartek, 29 sierpnia 2013

Placki ziemniaczano-cukiniowe z niespodzianką

Znalazłam przepis w wydaniu specjalnym Prześlij przepis, nr 9/2013 Placki z salami. Zrobiłam małe przeróbki, nie miałam salami, a zwykłą wędlinkę i ser żółty. Dla wersji Wege- bez wędliny.

Składniki:

  • 2 kg ziemniaków
  • 1 mała cukinia
  • duża cebula
  • 1 jajko
  • mąka tortowa- zależy od tego jak wodniste są ziemniaki
  • 2 łyżki śmietany
  • kilka plastrów wędliny - nie dla wege:) 
  • kilka plastrów sera
  • sól
  • pieprz
  • olej rzepakowy- do smażenia

Wykonanie:
Ziemniaki i cebulę obieramy i ścieramy albo na tarce. Dodajemy jajko, mąkę, przyprawy, śmietanę.
Na patelni rozgrzewamy olej i nakładamy porcje masy ziemniaczanej, dość cienkie. Na wierzch układamy wędlinę, ser. Przykrywamy następną warstwą ziemniaków. Smażymy z obu stron, aż się zarumienią.

czas przygotowania: 50 min.
ilość placków- ok. 20-30- zależy od wielkości placka.





Smacznego!


Słonecznik obniża LDL



Słonecznik zawiera witaminy A, B, B6, D, PP i E - witaminę młodości oraz białko, nienasycone kwasy tłuszczowe i sole mineralne: cynk, potas, wapń, fosfor i żelazo.

Słonecznik:
  • wpływa dobroczynnie na włosy, paznokcie i skórę,
  • działa przeciwzakrzepowo i przeciwzapalnie,
  • wpływa na leczenie trądziku,
  • pozytywnie wpływa na potencję,
  • zawiera dużo bo 30% tłuszczu- powinno się go jeść w niewielkich ilościach,
  • obniża LDL- zły cholesterol,
  • wspomaga wzrok, wzmacnia kości, dba o cerę,
  • cynk zawarty w nim wpływa na gojenie się ran, zmiany skórne, osłabioną odporność a także niedokrwistość,
  • potas z kolei wpływa na wzmocnienie organizmu, leczy zaburzenia snu i nastroju czy zakłócenia rytmu serca.



środa, 28 sierpnia 2013

Zdrowe kanapki z żytniego chleba


Składniki:

  • chleb żytni
  • 3 jajka ugotowane na twardo
  • ser 
  • wędlina- do wyboru
  • papryka czerwona
  • sól
  • pieprz
  • margaryna/masło/ serek topiony lub do kanapek

Wykonanie:
Każdy potrafi robić kanapki:) więc pokazuję tylko zdjęcie. Smacznego!



wtorek, 27 sierpnia 2013

Sok z buraków leczy nowotwory złośliwe


Przejrzałam dziś sporo stron na temat właściwości buraka i przyznam, że jestem pod wrażeniem. Jeśli ktoś z Was słucha jeszcze organizmu, to może odczuwał nieraz, że ma na coś konkretnego ochotę. Ja tak miałam ostatnio w ciąży. Okazało się, że jak tylko pojawiła się moja fasolka:), to ja jak pod hipnozą sięgnęłam za  kompot z wiśni i właśnie buraki. Piłam inaczej niż wyciśnięty, bo w zasadzie robiłam chłodnik z ogórka kiszonego, boćwiny i cebuli, zalane gorącym kubkiem - barszczem czerwonym. Okazywało się, że organizm potrzebuje kwasu foliowego... Z pewnością nie tylko, ale jednak:)

Dziś pomyślałam, że mam ochotę na soki. Więc zrobiłam dwa. Czysty z buraków (swoich nie pryskanych) i z marchwi z kalarepą i pietruszką. Przyznam, że chyba wolę z marchwi sam.  Trochę kalarepka dała ostrości..

Ale wypiłam najpierw trochę z buraka. Dobre pół szklanki.. To na zdjęciu to już po wypiciu:) NO i ... niestety poszło w WC. Poczytałam, stałam się mądrzejsza i wyczytałam, że

"należy odczekać od 1-2 h od wyciśnięcia soku z jego wypiciem... bo może powodować wymioty, mdłości".

No cóż... trudno, ileś tam zostało... potem piłam już małymi łyczkami i było OK.


A na co jest sok z buraków?

Właściwości buraków są spore od zapobiegania anemii po wspomaganie leczenia nowotworów złośliwych. Już w 1950 roku doktor Ferenczi zaobserwował  że buraki mają wpływ na hamowanie choroby nowotworowej. Obserwacje te potwierdzono w wielu innych badaniach.

"Czerwony kolor buraków pochodzi od antocyjanu, 
działającego leczniczo na nowotwory złośliwe."[1]

Sok z buraków:
  • działa przeciwbakteryjnie, 
  • działa przeciwnowotworowo, 
  • poprawia humor - i to prawie natychmiastowo- sprawdziłam (kwas foliowy pobudza dwa hormony- serotoninę i noradrenalinę. Ta druga uszczęśliwia),
  • wspomaga leczenie białaczki,
  • uzupełnia niedobory folianów występujące u kobiet w ciąży, alkoholików, dojrzewającej młodzieży, osób w podeszłym wieku,
  • naturalny środek krwiotwórczy- zapobiega anemii,
  • pobudza apetyt,
  • w medycynie naturalnej jako środek na nerwicę, grypę, gruźlicę, niektóre nowotwory, zapaleniu wątroby i nerwów, oraz niedoborach mikroelementów,
  • odkwasza i ułatwia trawienie,
  • badania potwierdzają większą wytrzymałość i mniejsze męczenie się podczas ćwiczeń po piciu soku z buraków,
  • oczyszcza krew,
  • pomaga w wydaleniu kwasu moczowego z organizmu,
  • pobudza krążenie,
  • pomaga przy złej przemianie materii,
  • oczyszcza jelita, wątrobę, nerki,
  • poprawia krążenie, dzięki dużej zawartości magnezu i potasu reguluje ciśnienie i jest skuteczny w leczeniu chorób układu krążenia (sprawdzę - mam na kim),

Zawiera dużo witamin (C. PP, i mikroelementów, w tym żelazo, magnez, wapń, potas i sód. 
Można jego sok pić na surowo, jeść po kawałku. Surowy burak jest słodziutki. Można też zakisić jak ogórki. Niedługo zrobię i podam przepis. Oczywiście o ćwikle, czy buraczkach gotowanych nie trzeba nawet wspominać, przecież każdy z was na pewno takie jadł. 


Aby osiągnąć pożądany efekt przeciwnowotworowy, pacjent musi wypić codziennie sok z 1 kilograma świeżych buraków. Jest to 700-750 ml świeżego soku. Ten sok podzielony na trzy porcje należy pić przed jedzeniem. Aby wywołać pożądany skutek należy pić sok z buraka stale przez 2-3 miesiące w roku [1].

Buraki więc to samo zdrowie w każdej postaci. A najlepiej wyciskać je poprzez rozdrabniarkę a następnie prasę. Niestety- w domu sokowirówka... Ale lepsze to niż nic:) 




poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Delikatne ciasto cytrynowo- kakaowe ze śliwkami w polewie czekoladowej


Przepis jest mój autorski. W zasadzie był to jeden wielki eksperyment i powiem, że udał się w 100%. Trochę dla mnie dziwne:) bo jednak nie mam aż takiego doświadczenia w pieczeniu, aby piec ciasta bez przepisów... Jednak ciasto wyszło delikatne, puszyste i miękkie oraz nie za słodkie.

Składniki:
Na ciasto:

  • 2 szklanki mąki tortowej
  • 1 szklanka mąki ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 6 jaj
  • 1/2 olejku cytrynowego
  • 1 łyżka kakao
  • 3/4 (ok. 180g) margaryny tortowej (może być Palma)
  • ok. 3/4 szklanki oleju
  • 1 proszek do pieczenia
  • 9 śliwek

Wykonanie:
Margarynę ucierać z cukrem. Może się ważyć delikatnie, wsypać mąki tortowej i ubijać dalej. Dodawać po jajku i trochę mąki. Dodać proszek do pieczenia i mąkę ziemniaczaną. Następnie dodać olej i olejek cytrynowy. Masa powinna być puszysta i w miarę zwarta. Wyłożyć na blaszkę o wym. 28cm 3/4 masy. Do pozostałej dodać kakao, wymieszać i wyłożyć na białej masie. Masa przykleja się do łyżki. I taka ma być. Na wierzch delikatnie położyć śliwki, umyte, wypestkowane, przekrojone na pół. Nie wciskać za głęboko. Nie pójdą na dno. Piec ok. 40 min w temp 180st. C do suchego patyczka. Uchylić piekarnik i wyjąć po 5 min. od wyłączenia piecyka. Nie opada.









Na polewę

  • 1/4 kostki margaryny
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki cukru
  • 3 łyżki śmietany 30%

Wykonanie:
Rozpuścić składniki w garnku i mieszać na wolnym ogniu, aż do zgęstnienia. Wylać na zimne ciasto, letnią polewą.
Ponieważ polewamy polewą także po miejsca od  śliwek to polewa wejdzie nam między śliwki a ciasto. Pycha!

niedziela, 25 sierpnia 2013

Dżem malinowo-jeżynowy

Dostałam od sąsiadki zgodę na zerwanie sobie malin i jeżyn, więc od razu rzuciłam się do ogrodu i  urwałam pół małego wiaderka (chyba 5 l). W zasadzie to o wiele więcej tam jeżyn było niż malin... Ale niebo w gębie.. Będzie do naleśników:) na zimę.

Składniki:

  • jeżyny
  • maliny
  • cukier
  • 2 żel-fix
Wykonanie
Wrzucić umyte owoce i rozgotować, przetrzeć przez sito, a następnie dodać cukier i żelfix. Smażyć do zagotowania i rozlać do słoiczków. Mi wyszły tylko 3 takie słoiczki z pół wiaderka owoców (ok. 2,5 l.), ale jakie pyszne!!










sobota, 24 sierpnia 2013

Salceson z rodzynkami i kardamonem




Składniki:

  • 3 szkl. mąki tortowej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 5 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3-5 jabłek
  • garść rodzynek
  •  1,5 szklanki oleju
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki kakao (wiatraczek)
  • szczypta kardamonu


Wykonanie
z jajek i cukru ubijamy masę (jak kogel mogel). Dodajemy na przemian mąkę z sodą, cynamonem, kakao i proszkiem do pieczenia (wymieszane razem  - przesiane przez sito) i olej. W razie gdyby ciasto było zbyt gęste, można dodać trochę wody, jak w Loriana I i II. Dodajemy pozostałe składniki i dobrze mieszamy. Na koniec dodajemy jabłka pokrojone w kostkę, obrane ze skórki i rodzynki. Mieszamy łyżką. Wylewamy ciasto na dużą blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Pieczemy ok 40-50 min. w temp 170st. C.






piątek, 23 sierpnia 2013

Sposób na skórkę jabłka


Jabłka używamy często do szarlotki, ale zostają nam zazwyczaj obierki. Co z nimi zrobić? Oczywiście nie wyrzucamy! Warto zrobić ocet jabłkowy lub ususzyć na herbatkę.

Skórka suszona- na pergaminie wyłożyć skórkę i postawić na kaloryferze. Można potem zmiksować w blenderze na proszek.

Ocet jabłkowy- do litrowego słoika wrzucamy same skórki jabłek. Zalewamy wodą z dodatkiem cukru w proporcji (1:1). Przykrywamy gazą, ściereczką i odstawiamy w chłodne miejsce na 10 dni. Jeśli nie będzie pleśni to ocet jest dobry do spożycia. Taki ocet jabłkowy jest zdrowszy niż zwykły ocet ze sklepu.

Inny przepis na ocet jabłkowy:



A czy ocet jest zdrowy?

Okazuje się, że zawarty w skórce jabłka kwas ursolowy ma wręcz zbawienne działanie dla tkanki mięśniowej. Badania na myszach pokazały, że nie tylko chroni zwierzęta przed utratą mięśni, ale nawet przyczynia się do ich znaczącego wzrostu. Przy okazji też ogranicza wchłanianie tłuszczu, obniża poziom cukru i cholesterolu. Słowem działa niemal jak osobisty trener i dietetyk w jednym.[1]


[1] http://interpolonika.com/2011/07/obierki-na-sile/

Serduszka z parówek



Składniki:

  • 2 jubilatki - parówki 
  • 2 małe jajka
  • sól
  • pieprz
  • patyczek drewniany 
  • łyżka oleju rzepakowego


Wykonanie
Parówki najpierw grillowałam, a potem moja córa zrobiła serducha. Przekroiła do 2/3 wysokości parówki i wygięła w kształt serca spinając kawałkiem patyczka. Położyła na patelnię i wbiła jajko.
Doprawić do smaku.
Na pewno dość kaloryczne, ale raz na jakiś czas... nie zaszkodzi.



czwartek, 22 sierpnia 2013

Lekarstwo na raka już jest od 85 lat!

"Lekarstwo na raka zostało wynalezione w....1928 roku!" 
- "Cud Terapii Gersona"


"Terapia Gersona to alternatywna metoda leczenia wielu "nieuleczalnych" chorób, która najbardziej spektakularne sukcesy odnosi w leczeniu raka. Tam gdzie klasyczna medycyna oferuje jedynie objawowe leczenie, Terapia Gersona radzi sobie doskonale przynosząc pełne uzdrowienie. Holistyczne podejście Terapii Gersona nie ogranicza się, tak jak większość klasycznych czy naturalnych metod do leczenia indywidualnych symptomów choroby, ale traktuję organizm jako jeden całościowy mechanizm w którym każdy z elementów pełni istotną rolę i jest powiązany z wszystkimi innymi. Terapia nakierowana jest na usuwanie przyczyn chorób a nie jedynie tłumienie ich skutków. Działa poprzez rekonstrukcję naturalnych, potężnych systemów obronnych organizmu, które aktywują jego zdolność do samoleczenia, nie wywołując przy tym żadnych skutków ubocznych. Opiera się na świeżym, ekologicznym pożywieniu, sokach owocowo-warzywnych, starannie dobranej suplementacji, lewatywach z kawy i całościowej detoksyfikacji ciała; wszystko to w celu przywrócenia naturalnej zdolności ciała do samoleczania. Niezmierna obfitość składników odżywczych dostarczana codziennie w postaci świeżo wyciśniętego soku z owoców i warzyw ekologicznych, zapewnia organizmowi ogromną dawkę enzymów, witamin, minerałów i składników odżywczych. Substancje te rozbijają chore tkanki, podczas gdy lewatywy pomagają w usuwaniu z wątroby toksyn zgromadzonych w organizmie na przestrzeni całego życia" [1].

Kim był doktor Gerson?

Doktor Max Gerson (1891-1956), genialny lekarz i naukowiec, który już 80 lat temu odkrył przyczyny powstawania raka, opisując je jako zespół wyniszczenia tkanek wynikający z zaburzenia równowagi sodowo-potasowej na poziomie komórkowym, postępującą toksemię organizmu oraz permanentny niedobór składników odżywczych. Dr Gerson określił raka jak chorobę całego organizmu, a nie poszczególnych jego organów. 


Badania Gersona dowodzą, że:
  • terapia radzi sobie z wieloma rodzajami raka, cukrzycą, chorobami serca, chorobami reumatycznymi i nadciśnieniem,
  • leczy raka nawet w zaawansowanym stadium,
  • zwalcza przyczyny schorzeń i odbudowuje organizm
  • leczy gruźlicę skóry, płuc
  •  i 50 innych schorzeń....
Gerson zginął w niewyjaśnionych okolicznościach rok po napisaniu książki pt." Metoda (terapia) doktora Gersona - leczenie raka i innych chorób przewlekłych"

Dlaczego piszę o tym tu? Na kulinarnym blogu? Ano bowiem sednem jest właśnie sposób żywienia.

A oto filmiki z YT na temat terapii Gersona:





















środa, 21 sierpnia 2013

Jak zrobić TOFU?


A więc tak, jak już wiecie jak zrobić mleko sojowe, to teraz czas na TOFU, a to na prawdę dziecinnie proste. Wystarczy...

Składniki
  • 1,5 l mleko sojowe
  • pół łyżeczki kwasku cytrynowego
  • pół szklanki wody
  • sól
  • tetra


Wykonanie
Zagotować mleko sojowe i wyłączyć gaz. Do mleka o temp ok. 80 st. C dodać wymieszany kwasek cytrynowy w wodzie. Po chwili mleko się zważy i zacznie się wytwarzać serek. Przelać przez pieluchę tetrową, albo gazę. Ja najpierw przelałam przez sito o bardzo małych oczkach, ale wodę dodatkowo przez tetrę też musiałam. Odsączyć, przełożyć do pojemniczka. Mi by się przydał taki z oczkami jak mają wytwórcy serów.






Jak zrobić mleko sojowe?


To co widzicie na zdjęciu to domowe mleko sojowe. Bardzo proste w przygotowaniu i tanie. Z 200 gram soi wyszło 1,5l mleka, ser tofu w tej miseczce i została pulpa (okara) na kotlety... oraz serwatka np. do kąpieli albo przemycia twarzy... albo wypicia, o ile ktoś lubi. 

A wszystko to kosztowało niecałe 2 zł.
Niewiarygodne? Też tak myślę...

Składniki:
  • 200 gram soi
  • ok. 2 l wody
  • 3 szklanki wody do podlewania
  • 1,5 szklanki wody do blendera
  • cukier waniliowy
  • szczypta cardamonu (opcjonalnie - mi smakuje)
  • kilka łyżek miodu 

Wykonanie:
Ja zrobiłam tak... Najpierw namoczyłam na dobę soję. Powiększyła się dwukrotnie. Dwa razy przelałam wodą od nowa, aby nie zalęgły się jakieś bakterie. Potem zmieliłam z wodą soję w blenderze (można dać tak na oko wody aby była konsystencja śmietany gęstej, albo żeby łyżka nie stała). Kolejny krok to zagotowałam 2 l wody ( może 2,5- na oko w zasadzie). Do wrzącej wody dolałam naszą masę sojową. W końcu zagotowałam mleko podlewając 3 razy szklanką zimnej wody z kranu, gdy piana się podnosiła. Wyłączyłam i przelałam przez sito z bardzo małymi dziurkami. (albo można przez gazę lub pieluchę tetrową- nową).
W zasadzie to tyle doprawiłam do smaku. Mleka wyszło mi z 4 litry, część odlałam do dzbanka (na zdjeciu) a z reszty zrobiłam TOFU.






Wiecie, to ze sklepu jest strasznie przesłodzone.. a tu regulujecie sobie smak. Wbrew pozorom nawet niezły napój, bo mleko raczej kojarzy mi się z brakiem cukru:) 


Prawie leczo- wersja minimalistyczna


Zazwyczaj do lecza dodaję pieczarki, kiełbaskę, pomidorki nieraz fasolkę szparagową, ale tym razem bardziej uboga wersja, ale przyznać muszę, że wyszła całkiem smaczna.

Składniki:

  • 1 żółta cukinia
  • 2 czerwone papryki
  • 1 cebula
  • sól
  • pieprz
  • kostka rosołowa 
  • przecier pomidorowy


Wykonanie
Cebulę obrać. Warzywa umyć. Nie obierać cukinii ze skórki, chyba że jest już twarda. Pokroić w kostkę. Do garnka wrzucić pokrojoną w kostkę cebulkę. Podsmażyć, a następnie dodać paprykę podsmażyć i dodać cukinię. Przyprawić do smaku. Cukinia puści soki, więc nie trzeba dodawać wody. Na koniec dodać 2 łyżki przecieru pomidorowego.

wtorek, 20 sierpnia 2013

Kolorowa sałatka z zielonej soczewicy

Udoskonaliłam prosty przepis na ciekawą sałatkę i wyszło niebo w gębie:) Oto podaję przepis. Według mnie jak ktoś lubi w sałatkach kukurydzę i czerwoną fasolkę- to na pewno mu zasmakuje.

Składniki:
  • 200 g soczewicy zielonej,
  • puszka kukurydzy,
  • puszka fasoli czerwonej,
  • 1 czerwona papryka,
  • 4 jaja,
  • 1 jabłko,
  • pół ogórka,
  • ząbek czosnku (opcjonalnie),
  • 2 łyżki majonezu,
  • sól, pieprz.




Wykonanie:
Soczewicę zalać wodą (np. zimną w stosunku 1:1) i zostawić do wchłonięcia się wody a następnie gotować do osiągnięcia miękkości. Nie rozgotować. Dodać pozostałe składniki pokrojone w kostkę, kukurydzę i fasolkę odsączone z zalewy i przelane zimną wodą. Dodać przyprawy i majonez. Wymieszać i schłodzić w lodówce. Można dodać cebulkę zamiast czosnku.






Przyznam, że nawet moja 3 latka zjadła dwie miseczki na kolację, a kolory jakie są w kuchni wegetariańskiej DOPIERO TERAZ zaczynam doceniać. 


Przyciski Listonic

Social Networks

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...